Ile młodych, dorosłych osób mieszka z rodzicami?

Kiedyś wzorzec postępowania był jasny – człowiek dorastał, zakładał własną rodzinę i wyprowadzał się z domu rodzinnego do własnego. Zwykle sam budował ów dom, a w późniejszym czasie mógł go otrzymać od kogoś, przejąć w spadku, albo po prostu zaciągnąć na niego kredyt.

Oczywiście, to bardzo ogólne myślenie, bo w wielu przypadkach jeszcze niedawno młodzi, których nie było stać na własne mieszkanie lokowali się wspólnie w domu rodziców pana młodego lub panny młodej. Obecnie jednak zauważalna jest tendencja do mieszkania młodych, dorosłych osób z rodzicami nawet w wielu dwudziestukilku lat, a nawet trzydziestu lat. Tacy młodzi pracują i są – lub nie są – w związkach. Po obserwowanych modelu, który – zdawało się, że został utrwalony społecznie – gdy młodzi zaczynali mieszkać ze sobą na próbę, w wynajętych mieszkaniach, powrót modelu pozostawania w domu rodzinnym do późnego wieku może być uznany za niepokojący. Z czego wynika i jak wyglądają dane statystyczne?

Większość młodych mieszka z rodzicami

Według badań, przeprowadzanych w zeszłym roku, około 44% osób po 50 roku życia przyznaje, że dziecko lub wnuk nadal z nimi mieszkają. Okazuje się, że zwykle są to mężczyźni w wieku 25-34 lata. To zwykle osoby, które jeszcze nie założyły swoich rodzin, a po okresie studiów podjęły jakąś pracę – przez cały ich okres mieszkając z rodzicami, bądź też powracając po ich skończeniu do swojego rodzinnego miasta. Tegoroczne badania są jeszcze ciekawsze – ich wyniki pokazują, że współcześnie osoby w wieku 15-29 lat w przeważającej części mieszkają z rodzicami. Jakkolwiek można zrozumieć wszystkich, którzy jeszcze nie ukończyli 18 roku życia (jest to w zasadzie normalne), tak ciężko pojąć tych, którzy już powinni się usamodzielnić. Jednakże aż 68% z nich nadal mieszka z rodzicami!

Powody mieszkania z rodzicami

Czym to jest spowodowane? Przede wszystkim warunkami na rynku pracy i wysokimi cenami mieszkań. Młodzi wolą odkładać, niż płacić za wynajmowanie mieszkania – tracąc własne pieniądze, które przejmuje ktoś obcy. Z drugiej strony może i chcieliby wziąć kredyt na własne lokum, lecz obawiają się aż takiego zobowiązania (na wiele tysięcy i na wiele lat). W związku z tym wolą jakiś czas mieszkać z rodzicami, by w ten sposób gromadzić na koncie fundusze na dalsze, samodzielne życie. W końcu dokładają się do życia codziennego mniej, niż gdyby mieszkali sami.

Kolejna kwestia to wygoda, gdyż w zasadzie poza pracą w ich życiu nic się nie zmienia. W tej kwestii niestety przodują mężczyźni, którzy wolą pozostawić pewne czynności na głowie swoich matek, niż samodzielnie się ich nauczyć – a z racji na fakt, że ich partnerki, nowoczesne, młode kobiety, nie zamierzają wszystkiego wykonywać same, panowie odkładają decyzję o odejściu z domu tak długo, jak tylko się da.